Zdolność restrukturyzacyjna a zdolność upadłościowa

Izabela Rajczyk        21 lutego 2016        Komentarze (0)

Podmioty uprawnione do wystąpienia z wnioskiem upadłościowym i restrukturyzacyjnym zostały przez ustawodawcę bardzo podobnie usystematyzowane.

Zarówno zdolność upadłościową jak i restrukturyzacyjną posiadają takie podmioty jak:

  • przedsiębiorcy w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego tzn. osoby fizyczne, osoby prawne i jednostki organizacyjne którym ustawa przyznaje zdolność prawną, prowadzące we własnym imieniu działalność gospodarczą lub zawodową.
  • spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i spółki akcyjne nieprowadzące działalności gospodarczej, dotyczy to spółek kapitałowych w stadium organizacji, które nie prowadzą działalności gospodarczej a zatem nie mieszczą się w kodeksowej definicji przedsiębiorcy. Mogą one jednak zaciągać zobowiązania, jak również nabywać majątek. Ustawodawca uznał więc, iż konieczna jest ochrona wierzycieli, którzy mogą dokonywać czynności prawnych odpłatnych z tego rodzaju podmiotami.
  • wspólnicy spółek osobowych odpowiadający za zobowiązania spółki całym swoim majątkiem wszyscy wspólnicy spółki jawnej, komplementariusze w spółce komandytowej i komandytowo – akcyjnej.
  • wspólnicy spółek partnerskich.

Podmioty posiadające zdolność restrukturyzacyjną a nieposiadające zdolności upadłościowej:

  • publiczne samodzielne zakłady opieki zdrowotnej,
  • instytucje i osoby prawne utworzone w drodze ustawy, chyba że ustawa ta stanowi inaczej oraz utworzone w drodze obowiązku nałożonego ustawą,
  • osoby fizyczne prowadzące gospodarstwo rolne, które nie prowadzą innej działalności gospodarczej lub zawodowej,
  • uczelnie

W komentarzach do ustawy prawo restrukturyzacyjne czytamy, iż brak możliwości przyznania powyższym podmiotom zdolności upadłościowej nie może być przeszkodą przyznania im zdolności restrukturyzacyjnej. Wynika to z interpretacji art. 2 u.p.r., którego charakter jest wyłącznie kierunkowy, a zatem nie ogranicza zdolności restrukturyzacyjnej do podmiotów którym grozi postępowanie upadłościowe.

W przypadku zdolności upadłościowej posiadają ją jedynie dłużnicy niewypłacalni (zobacz: nowa definicja niewypłacalności dłuznika).

Natomiast w przypadku restrukturyzacji, zdolność do jej przeprowadzenia posiadają nie tylko podmioty niewypłacalne w rozumieniu ustawy prawo upadłościowe, ale również podmioty zagrożone niewypłacalnością. To znaczy takie których sytuacja ekonomiczna wskazuje, że w niedługim czasie mogą stać się niewypłacalne. Ustalenie zagrożenia niewypłacalnością jest możliwe jedynie pod warunkiem precyzyjnego planowania wydatków i przychodów. I właśnie kwestia zagrożenia niewypłacalnością jest podstawową różnicą między zdolnością upadłościową a zdolnością restrukturyzacyjną.

Nowa definicja niewypłacalności dłużnika

Izabela Rajczyk        07 lutego 2016        Komentarze (0)

W jednym z ostatnich moich wpisów Restrukturyzacja zamiast upadłości wspominałam, iż zmianie uległa definicji niewypłacalności dłużnika. Dziś trochę więcej na ten temat.

Zgodnie ze znowelizowanym brzmieniem art. 11 Prawa Upadłościowego, dłużnik jest niewypłacalny, jeżeli utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych.

Wcześniejszy stan prawny niewypłacalność dłużnika utożsamiał z niewykonywaniem swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Ówczesna definicja niewypłacalności miała ten skutek, że każdy wierzyciel posiadający wierzytelność z tytułu niezapłaconej faktury mógł wystąpić z wnioskiem o ogłoszenie upadłości. Dla określenia, czy dłużnik jest niewypłacalny, nieistotne było, czy nie wykonuje wszystkich zobowiązań pieniężnych czy też tylko niektórych z nich. Mało znaczący był również rozmiar niewykonywanych przez dłużnika zobowiązań. Niewykonywanie zobowiązań o niewielkiej wartości w istocie prowadzić mogło do ogłoszenia upadłości.

Nowa definicja kładzie nacisk na badanie stanu ekonomicznego dłużnika, przełamując nieco praktykę sądów polegająca na badaniu tylko formalnej strony pojęcia niewypłacalności. Domniemywa się przy tym, że dłużnik utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych, jeżeli opóźnienie w wykonaniu zobowiązań pieniężnych przekracza trzy miesiące. Jest to domniemanie wzruszalne, pozwala to dłużnikowi wykazać, że sam fakt niewykonywania wymagalnych zobowiązań pieniężnych przez okres przekraczający trzy miesiące nie oznacza, że na trwałe utracił on zdolność do ich wypełnienia

Zgodnie z ust. 2, dłużnik będący osobą prawną albo jednostką organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną, jest niewypłacalny także wtedy, gdy jego zobowiązania pieniężne przekraczają wartość jego majątku,  a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający dwadzieścia cztery miesiące.

W porównaniu z wcześniejszym stanem prawnym, ustawodawca określił czas trwania nadwyżki zobowiązań nad aktywami, który ma znaczenie z punktu widzenia spełnienia przesłanek ogłoszenia upadłości. Doprecyzował również, że do majątku, o którym mowa w art. 11 ust. 2, nie wlicza się składników niewchodzących w skład masy upadłości, zobowiązań przyszłych i warunkowych, a także zobowiązań wobec wspólnika albo akcjonariusza z tytułu pożyczki lub innej czynności prawnej o podobnych skutkach, w szczególności dostawy towaru z odroczonym terminem płatności, dokonanej na rzecz upadłego będącego spółką kapitałową w okresie pięciu lat przed ogłoszeniem upadłości, wraz z odsetkami.

Przepis art. 11 ust. 5 formułuje tzw. domniemanie bilansowe, które określa, że zobowiązania pieniężne dłużnika przekraczają wartość jego majątku, jeżeli zgodnie z bilansem jego zobowiązania, z wyłączeniem rezerw na zobowiązania oraz zobowiązań wobec jednostek powiązanych, przekraczają wartość jego aktywów, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający dwadzieścia cztery miesiące.

Ustawodawca w art. 11 ust. 6 wprowadził nową podstawę do oddalenia wniosku o ogłoszenie upadłości. Sąd może zatem oddalić wniosek, jeżeli nie ma zagrożenia utraty przez dłużnika zdolności do wykonywania jego wymagalnych zobowiązań pieniężnych w niedługim czasie. Interpretacja nieostrego pojęcia niedługiego czasu należeć będzie do oceny sadu. Kompetencję tę, potraktować należy,  jako rozwiązanie dobre, miarodajne dla różnych grup podmiotów wobec których może zostać ogłoszona upadłość.

Warto podkreślić, że do spółek osobowych w rozumieniu KSH, w których co najmniej jednym wspólnikiem odpowiadającym za zobowiązania spółki bez ograniczenia całym swoim majątkiem jest osoba fizyczna stosujemy jedynie przesłankę niewypłacalności wyrażoną w art.11 ust. 1 i idące za nią domniemanie z ust. 1a. Wynika z tego, że spółka osobowa jest niewypłacalna, jeżeli utraciła zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych, przy domniemaniu, że opóźnienie w wykonaniu zobowiązań spółki przekracza okres trzech miesięcy.

Reasumując, zmiany wprowadzone w nowej definicji niewypłacalności odpowiadają potrzebom obrotu gospodarczego. Dzięki nowelizacji sam brak zapłaty nie jest wyraźnym sygnałem niewypłacalności dłużnika i bezwzględną przesłanką ogłoszenia upadłości. Sąd będzie zobowiązany zbadać sytuację ekonomiczną i stan finansów dłużnika, w tym jego płynność finansową i wysokość zadłużenia. Nieść będzie to jednak ryzyko dla wierzyciela składającego wniosek o ogłoszenie upadłości, ponieważ dzięki zastosowaniu domniemań wzruszalnych dłużnikowi ułatwia się drogę do ochrony swego majątku przed ogłoszeniem upadłości.

 

 

Czy prawo restrukturyzacyjne zapewnia ochronę przed komornikami ?

Izabela Rajczyk        02 lutego 2016        Komentarze (0)

Kwestia  zawieszenia lub umorzenia postępowania egzekucyjnego w prawie restrukturyzacyjnym jest ostatnio często poruszana przez klientów zainteresowanych prawem restrukturyzacyjnym.

Faktycznie nowe prawo restrukturyzacyjne stanowi swoisty parasol ochronny przed toczącymi się egzekucjami komorniczymi. Cel takiego rozwiązania jest prosty: umożliwienie dłużnikowi wynegocjowania ze swoimi kontrahentami optymalnego układu w warunkach względnego spokoju, przy niezakłóconym funkcjonowaniu przedsiębiorstwa.

Praktycznie każde postępowanie restrukturyzacyjne zapewnia ochronę przed egzekucją. W przypadku postępowania o zatwierdzenie układu, zgodnie z art. 170 p.r., postępowanie egzekucyjne prowadzone przeciwko dłużnikowi w celu zaspokojenia wierzytelności objętych układem ulegają umorzeniu z mocy prawa z dniem uprawomocnienia się postanowienia zatwierdzającego układ.

W przypadku przyspieszonego postępowania układowego oraz postępowania układowego, postępowanie egzekucyjne dotyczące wierzytelności objętej z mocy prawa układem, wszczęte przed dniem otwarcia przyspieszonego postępowania układowego, ulegają zawieszeniu z mocy prawa z dniem otwarcia postępowania (art. 259 i 269 p.r.).

W postępowaniu sanacyjnym, zgodnie z art. 312 p. r., postępowanie egzekucyjne skierowane do majątku dłużnika wchodzącego w skład masy sanacyjnej wszczęte przed dniem otwarcia postępowania sanacyjnego ulega zawieszeniu z mocy prawa z dniem otwarcia postępowania.

Prawo restrukturyzacyjne rozstrzygnęło ponadto budzącą dotychczas w praktyce wątpliwość: czy wierzyciel nieobjęty układem może prowadzić postępowanie egzekucyjne? w obecnym stanie prawnym brak było zgodności poglądów, czy w razie wszczęcia postępowania upadłościowego wierzyciel rzeczowy (np. bank) może prowadzić egzekucję wyłącznie z majątku, który jest przedmiotem zabezpieczenia  (np. z nieruchomości obciążonej hipotekę), czy też z całego majątku dłużnika (np. także z rachunków bankowych).

Przepisy prawa restrukturyzacyjnego rozstrzygnęły ów spór na korzyść dłużnika – przedsiębiorcy. Ustawodawca doszedł bowiem do wniosku, ze zezwolenie zabezpieczonemu wierzycielowi na prowadzenie nieograniczonej egzekucji również z innych (niezabezpieczonych) składników majątku stanowi zbyt daleko idące uprzywilejowanie.

Obecnie zatem wierzyciel rzeczowy ma możliwość skierowania egzekucji wyłącznie do przedmiotu zabezpieczenia, co pozostaje w zgodzie z założeniami prawa restrukturyzacyjnego oraz daje nadzieję na pozytywną realizację jego celów.

Pierwszeństwo restrukturyzacji przed upadłością

Izabela Rajczyk        26 stycznia 2016        Komentarze (0)

Poprzednim razem pisałam o nowościach w prawie upadłościowym, więc dziś chciałabym  powrócić do tematyki restrukturyzacji. Prawo restrukturyzacyjne ustanawia zasadę pierwszeństwa restrukturyzacji przed likwidacją. Wskazuje, że w przypadku zgłoszenia wniosku restrukturyzacyjnego i wniosku o ogłoszenie upadłości sąd w pierwszej kolejności rozpozna wniosek restrukturyzacyjny.

W mojej ocenie wprowadzenie niniejszej zasady daje możliwość realizacji celu postępowania restrukturyzacyjnego jakim jest pomoc i odbudowa przedsiębiorstwa poprzez uniknięcie upadłości.

W celu zagwarantowania takiego rozwiązania niezwłocznie po powzięciu przez sąd restrukturyzacyjny wiadomości o złożeniu wniosku o ogłoszeniu upadłości zawiadomi on sad upadłościowy o złożeniu wniosku restrukturyzacyjnego. Sad upadłościowy co do zasady wstrzymuje rozpoznanie wniosku o ogłoszenie upadłości do czasu wydania prawomocnego orzeczenia w sprawie wniosku restrukturyzacyjnego.

Dokładnie ta sama zasada została powielona w art. 9 b prawa upadłościowego. Ponadto art. 9a prawa upadłościowego zabrania ogłoszenia upadłości w trakcie trwania postępowania restrukturyzacyjnego. Dzięki temu przepisowi upadłość względem dłużnika nie może zostać ogłoszona w okresie od otwarcia do zakończenia lub prawomocnego umorzenia postępowania restrukturyzacyjnego.

Od powyższych unormowań ustawa przewiduje jednak wyjątki, ponieważ w sytuacji gdy wstrzymaniu rozpoznania wniosku upadłościowego sprzeciwia się interes ogółu wierzycieli, sąd upadłościowy wydaje postanowienie o przejęciu wniosku restrukturyzacyjnego do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia jednym postanowieniem.

Powyższa regulacja, przyznająca pierwszeństwo postępowaniom restrukturyzacyjnym względem postępowania upadłościowego, jest więc w pełni uzasadniona i wpisuje się w realizowaną przez prawo restrukturyzacyjne politykę nowej szansy.

Przygotowana likwidacja czyli tzw. pre pack

Izabela Rajczyk        19 stycznia 2016        Komentarze (0)

Przygotowana likwidacja nie była wcześniej znana prawu upadłościowemu i naprawczemu. Została obecnie uregulowana poprzez dodanie działu VII do ustawy prawo upadłościowe (art. 56a i następne). W licznych opracowaniach oraz komentarzach nazywana jest z angielskiego likwidacją pre – pack. .

Podstawowym założeniem procedury „pre-pack” jest przekonanie, że lepiej szybko sprzedać działające przedsiębiorstwo, którego działalność będzie kontynuowana przez nabywcę niż prowadzić długotrwałe postępowanie upadłościowe licząc na korzystną sprzedaż majątku (np. w przetargach).

Likwidacja pre – pack polega na sprzedaży przedsiębiorstwa upadłego lub jego zorganizowanej części lub składników majątkowych stanowiących znaczną część przedsiębiorstwa na warunkach określonych we wniosku dołączonym do wniosku o ogłoszenie upadłości. Mianowicie dłużnik do wniosku o ogłoszenie upadłości może załączyć wniosek o zatwierdzenie warunków sprzedaży przedsiębiorstwa, jego zorganizowanej części lub jego składników.

Ustawodawca wymaga aby do tego wniosku załączony został również opis i oszacowanie składników objętych wnioskiem sporządzony przez biegłego sądowego oraz warunki sprzedaży zawierające co najmniej wskazanie ceny oraz nabywcy. Wszystko to w celu umożliwienia sądowi przeanalizowania, czy proponowana cena jest wyższa niż kwota możliwa do uzyskania w postępowaniu upadłościowym pomniejszona o koszty postępowania. Wnioskodawcą może być zarówno dłużnik, jak i wierzyciel wnioskujący o upadłość swojego dłużnika. Trudno jednak wyobrazić sobie aby ów wniosek został złożony przez wierzyciela i opracowany bez udziału dłużnika.

Należy zaznaczyć, iż w pewnych okolicznościach sąd ma obowiązek uwzględnić złożony wniosek. Zgodnie z art. 56c ust. 1 p.u. wniosek podlega obligatoryjnemu uwzględnieniu w przypadku, kiedy cena jest wyższa niż kwota możliwa do uzyskania w postępowaniu upadłościowym przy likwidacji na zasadach ogólnych, pomniejszona o koszty postepowania, które należałoby ponieść w związku z likwidacją w takim trybie.

W mojej opinii atrakcyjność nowego rozwiązania polega zwłaszcza na zachowaniu ciągłości funkcjonowania przedsiębiorstwa, pozwalając przy tym uzyskać możliwe najkorzystniejszą cenę sprzedaży.

Na zakończenie warto zauważyć, że instytucja prepaków wpisuje się również w ideę ustawodawcy zmierzającą do maksymalnego skrócenia czasu trwania postępowania, a przez to zmniejszenie jego kosztów. Dotychczasowa praktyka upadłościowa pokazuje bowiem, że próby sprzedaży przez syndyka przedsiębiorstwa upadłego (jako całości lub części) zazwyczaj kończą się niepowodzeniem, zmuszając syndyka do sprzedaży poszczególnych jego składników majątku. Wydaje się, że w przypadku sprawnie przeprowadzonej „przygotowanej likwidacji” okres postępowania ma szansę ulec skróceniu z kilkunastu miesięcy do kilku tygodni, z oczywistą korzyścią zarówno dla dłużnika, jak i wierzyciela.