DORADCA RESTRUKTURYZACYJNY – nowy zawód ?

Izabela Rajczyk        06 stycznia 2016        7 komentarzy

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że zdecydowanie tak. Nowy zawód, powołany do życia ustawą, która wchodzi w życie z dniem 1 stycznia 2016 r. i zmienia tym samym ustawę o licencji syndyka z dnia 15 czerwca 2007 r.

Więc kto to taki, ten doradca restrukturyzacyjny? W wielu artykułach czytamy „lekarz przedsiębiorstwa”. A ściślej rzecz ujmując profesjonalny podmiot (osoba fizyczna, bądź spółka prawa handlowego) posiadający stosowną licencję, którego głównym zadaniem jest ratowanie firmy i uzdrowienie jej sytuacji finansowej w taki sposób aby zapobiec upadłości.

Swoimi działaniami ma on kontrolować poczynania zadłużonego przedsiębiorcy, doradzać mu w zarządzaniu, wspomagać proces negocjacji i zawierania układu z wierzycielami. Natomiast w późniejszych etapach postępowania ma czuwać nad procesem realizacji zatwierdzonego przez sąd układu. Ustawodawca wychodzi z założenia, że doradca restrukturyzacyjny dzięki swojej wiedzy, doświadczeniu oraz praktycznemu przygotowaniu daje nadzieję na pozytywną realizację celów nowej ustawy.

Doradca restrukturyzacyjny ma być zawodem o charakterze komercyjnym. W odróżnieniu od syndyka, nadzorcy czy zarządcy sądowego ma funkcjonować nie tylko w ramach postępowania sądowego, ale także pozasądowego. Co za tym idzie kompetencje doradców będą znacznie szersze niż syndyków.

Osoba posiadająca licencję doradcy będzie mogła występować jako syndyk w postępowaniu upadłościowym, ale także będzie wykonywać tzw. czynności doradztwa restrukturyzacyjnego, czyli – doradzać przedsiębiorcom jak zrestrukturyzować firmę, jak pozyskać nowe finansowanie, doradca będzie ustalał kierunek działań, ale także wskazywał poszczególne czynności w firmie, które mogą zrestrukturyzować koszty.

Istotnym jest, że o wyborze doradcy nie będzie decydował wyłącznie sąd. Duży wpływ na jego powołanie mieć będą wierzyciele i zarządzający.

Jak już wyżej zostało wspomniane doradcą restrukturyzacyjnym będzie mogła zostać osoba, która uzyska stosowną licencję. Wydawana ona będzie na zasadach i w trybie określonym w ustawie. Wydanie licencji poprzedzone będzie egzaminem państwowym. W zależności od postępowania doradca będzie występował pod nazwą nadzorcy układu, nadzorcy sądowego albo zarządcy.

Wprowadzając zawód doradcy restrukturyzacyjnego ustawodawca chce wprowadzić podział na osoby przeprowadzające likwidację przedsiębiorstwa w postępowaniu upadłościowym oraz przeprowadzające czynności związane z restrukturyzacją. Wynika to z faktu silnego kojarzenie osoby syndyka z upadłością przedsiębiorstwa. Jednakże na gruncie prawa restrukturyzacyjnego ustawodawca przyjął zasadę autonomicznego przyznania uprawnień doradcy wszystkim licencjonowanym syndykom. Jest to zabieg zrozumiały. Brak niniejszej zasady wiązałby się ze sparaliżowaniem postępowań restrukturyzacyjnych do chwili uzyskania licencji przez wystarczającą ilość doradców

 

{ 7 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Krzysztof Marzec 24, 2016 o 11:18

Wybaczy Pani, ale nie zgodzę się z tym, że przyznanie uprawnień doradcy restrukturyzacyjnego syndykom ma sens.
Z całym szacunkiem dla aktywnych zawodowo syndyków uważam, że absolutnie nie mają oni wystarczającej wiedzy ani doświadczenia, aby stać się prawdziwymi „doradcami” w procesie restrukturyzacji, rozumianym jako reorganizacja przedsiębiorstwa w każdym aspekcie jego działania. Taką rolę mogą pełnić wyłącznie doświadczeni menedżerowie, a nie osoby, których jedyną rolą w przedsiębiorstwach było dotychczas upłynnienie majątku. Do ratowania firmy są potrzebne kompetencje dalece wykraczające poza wiedzę prawniczą i umiejętność poruszania się w sądowych i proceduralnych kruczkach. Oczywiście to też się przydaje, ale może mieć wyłącznie charakter usługowy wobec osób zarządzających. Wystarczy rzut oka na statystyki prowadzonych w ostatnich latach postępowań upadłościowych, żeby zobaczyć całkowity brak przygotowania syndyków do roli „uzdrowicieli” firm. Nie dość, że ilość postępowań układowych jest niewspółmierna w stosunku do likwidacyjnych, to jeszcze mniej z nich kończy się sukcesem.

Odpowiedz

Izabela Rajczyk Marzec 25, 2016 o 09:43

Panie Krzysztofie, w jakimś sensie zgadzam się z Pana wypowiedzią. Faktycznie restrukturyzacja firmy to zazwyczaj całkowita jej reorganizacja i działania prawne nie zawsze są wystarczające. Ustawodawca przyznał jednak uprawnienia wynikające z ustawy prawo restrukturyzacyjne własnie syndykom i w tej chwili własnie ta grupa zawodowa będzie uprawniona do podejmowania działań restrukturyzacyjnych (określonych w ustawie) ale tylko w postępowaniach restrukturyzacyjnych. Nic nie stoi natomiast na przeszkodzie, aby doradcy restrukturyzacyjni współpracowali z doświadczonymi menadżerami w procesie restrukturyzacji a/lub menedżerowie, o których Pan pisze, uzyskiwali uprawnienia doradcy restrukturyzacyjnego i działali czynnie w postępowaniach. W mojej ocenie co innego oznacza, sprawowanie faktycznego nadzoru nad postępowaniem (co tak naprawdę daje prawo restrukturyzacyjne, poza postępowaniem sanacyjnym) a co innego przeprowadzenie faktycznej restrukturyzacji od strony ekonomiczno -formalno-organizacyjnej. Nie mogę i nie będę wypowiadać się za pozostałych syndyków czy doradców, natomiast jeśli chodzi o mnie, to ja w swojej pracy korzystam z usług specjalistów z innych dziedzin aby własnie proces restrukturyzacji był efektywny i skuteczny.

Odpowiedz

Paweł Marzec 31, 2016 o 19:59

Pani Izabelo, Panie Krzysztofie, debatowanie nad sensem uczynienia z syndyka doradcy restrukturyzacyjnego jest bezcelowe-ustawa już obowiązuje. Licencję rozpoczęli uzyskiwać menadżerowie i najprawdopodobniej mimo jednej nazwy będą specjaliści od restrukturyzacji jak i specjaliści upadłościowi- powiem nawet szerzej – uważam, że dobry doradca restrukturyzacyjny to także osoba skutecznie przeprowadzająca upadłość, gdyż szybkie i rozsądne spieniężanie majątku to jedna z umiejętności dobrego restrukturyzatora, z kolei nie każdy syndyk będzie miał na tyle dobre umiejętności zarządcze aby skutecznie konkurować na rynku naprawy przedsiębiorstw. Umiejętności i jednych i drugich powinien weryfikować rynek, jeżeli mamy do czynienia z odpowiedzialnymi przedsiębiorcami, a z tym jak wiemy bywa różnie. Pani Izabelo, w przypadku mniejszych firm nie zawsze taką firmę będzie stać na zespół restrukturyzacyjny czy dodatkowe pomoce, a delegowanie kompetencji może stwarzać problemy nie tylko finansowe. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Patryk Czerwiec 5, 2016 o 09:25

Szanowna Pani trafiłem na Pani blog szukając informacji na temat nowego zawodu. Za miesiąc mam przed sobą obronę, z tego powodu z uporem maniaka sprawdzam, jaki cel i kierunek drogi zawodowej wybrać. Blog jest super! Na pewno zagoszczę tu na dłużej.
Z wyrazami szacunku
Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz

Izabela Rajczyk Czerwiec 8, 2016 o 20:29

Dziękuje bardzo 🙂 Również pozdrawiam 🙂

Odpowiedz

Dariusz Sierpień 14, 2016 o 23:40

Pani Izabelo, bardzo dobry wpis. Wydaje się, że rzeczywiście będziemy pełnić rolę „lekarzy przedsiębiorstw”. Pytanie tylko, czy zawsze restrukturyzacja, którą można przyrównać do operacji chirurgicznej jest konieczna? Czasami wystarczą sprawne dezinwestycje lub poszukanie inwestora finansowego lub branżowego (można to porównać do zażycia leku w postaci gotówki 🙂 ) Swoją wizję tego zawodu przedstawiłem na blogu firmowym (http://kosmal-kwiatkowski.pl/doradca-restrukturyzacyjny/). Warto również pamiętać, że rolę doradcy restrukturyzacyjnego mogą pełnić spółki, gdzie różne kompetencje (prawnicze, ekonomiczne) mogą być łączone przez kilku kompetentnych w danej dziedzinie specjalistów. W mojej ocenie to jest przyszłość, w szczególności dla średnich i dużych firm. Życzę wszystkiego dobrego! Pozdrawiam, Dariusz Kwiatkowski (doradca restrukturyzacyjny – radca prawny)

Odpowiedz

Michał Październik 13, 2016 o 10:57

Pani Izabelo,

Pytanie moje dotyczy wymogów formalnych dotyczących kandydata na to stanowisko. Jak rozumieć zpasi z ustawy „w okresie 15 lat przed złożeniem wniosku o licencję doradcy restrukturyzacyjnego przez co najmniej 3 lata zarządzała majątkiem upadłego, przedsiębiorstwem lub jego wyodrębnioną częścią w Rzeczypospolitej Polskiej lub państwie członkowskim Unii Europejskiej, Konfederacji Szwajcarskiej lub państwie członkowskim Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) – strony umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym” i czy to jest obligatoryjny obowiązek. Ponieważ w bardzo wąskim zakresie wpuszcza to nowe osoby do środowiska

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: